wtorek, 2 sierpnia 2016

Od Renn

Wilczyca o białej jak śnieg sierści przemyka się przez las. Nikt jej nie słyszy, i nikt jej nie widzi. W głowie nadal ma głos swojego pracodawcy. "To sprawa najwyższej wagi. Nikt nie może się dowiedzieć." Wilczyca gwałtownie zmienia kierunek. Wie, że nie może zostać zauważona. Do czasu spotkania władców tej krainy nic i nikt nie może jej zobaczyć. Rozgląda się, po czym wychodzi na polanę. Tam widnieje brama, wielka i podobno nie do przebycia. Jednak podchodzi do niej strażnik i oferuje zaprowadzenie do alph. Wilczyca się zgadza. Po zaprowadzeniu do Alph wilczyca sie pyta czy może dołączyć do stada. Zgodzili się
***
Jaskinia, którą dostałam jest piękna i luksusowa, ale nie to zaprząta moją głowę. Nie mogę zawieść, co oznacza, że muszę zabić Reę i Vaidera. Jak już przyjęli mnie do swojego stada, kolejny cel to zdobycie ich zaufania. Muszę to robić powoli, stopniowo. Pierwszy cel to zdobyć zaufanie mieszkańców miasta. Wychodzę więc na dwór, gdzie od razu uderza mnie oryginalność domów. Rozglądam się. Nikogo nie widzę, aczkolwiek miło jest oddychać świeżym powietrzem. Wszędzie zielono, wszystko zakwitło a ptaki znów śpiewają. Ale to jest nieważne. Widzę sylwetkę jakiegoś zwierzęcia. Po chwili namysłu podchodzę w jego lub jej stronę. 
- Cześć. - mówię, gdy znajduje się w zasięgu głosu i uśmiecham się niewinnie. 

<Ktoś?>


Opowiadanie powstało za współpracą(xd) właścicielki Renn i Rei

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz