- Co się stało? - zapytałam zdezorientowana po otworzeniu oczu.
- Rea! Znowu zemdlałaś! - wyjaśnił Vaidi.
- Ile? - zapytałam.
- Co ile Re? - zapytał.
- Ile byłam nieprzytomna?
- Tym razem krótko. Około 2 godzin.
Ciągłe omdlenia. Cały czas czuję się słaba. I... No właśnie! Już wiem!
- Vaidi?
- Tak?
- Zawołasz pielęgniarkę?
- Dobrze.
Vaidi na chwile opuścił jaskinię. Po chwili wrócił z pielęgniarką.
- Wyjdziesz na chwilę ?
- Dobrze
Vaidi wyszedł.
- Dzień dobry! - powiedziała pielęgniarka.
- Dzień dobry! - odpowiedziałam.
Wyjaśniłam wszystko pielęgniarce. Zrobiła badania. I... Moje podejrzenia okazały się prawdziwe...
- Ja już pójdę - powiedziała pielęgniarka.
- Dobrze, Zawoła pani Vaidera? - zapytałam
- Jasne
Pielęgniarka wyszłąa z jaskini,a po chwili pojawił się w niej Vaidi.
- Vaidi... Moje podejrzenia okazały się prawdziwe...
- Jakie podejrzenia? Coś się stało? - Vaidi widocznie się zdenerwował.
- Spokojnie! Nic poważnego! - powiedziałam.
- Ja... Ja jestem... W ciąży... - dodałam.
<Vaider?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz