sobota, 6 sierpnia 2016

Od Renn CD Rei

Patrzę na Reę, nie wiedząc dokładnie co robić. Patrzę w bok, i widzę tam cień. Wiem dobrze, kto to jest.
~ To twoja szansa ~ słyszę jego cichy głos w moich myślach. Patrzę ponownie na tygrysicę, leżącą w bezruchu. Po czym wykonuje decydujący ruch, czyli....
- Vaider! - wołam tygrysa, siedząc przy tygrysicy.
- C-co? - pyta się samiec, po czym jego wzrok ląduje na Rei. - Co jej zrobiłaś!? - wrzeszczy, a w jego oczach płonie gniew.
- To nie ja. Ona po prostu... Zemdlała. - mówię cicho. Ogólnie nie wiem, dlaczego to robię. Idealny moment, by zabić Reę, by zawładnąć światem. Ale.... Nie panuję nad sobą. Przybieram obojętny wyraz twarzy, po czym podążam za Vaiderem, który niesie Reę w stronę szpitalu.
***
- Straciłaś przytomność. Dwa dni temu. - tłumaczy Vaider. Rea dopiero co się obudziła, po dwudniowym bezruchu. Rea patrzy na mnie groźnie.
- Co tu robisz? - pyta. Cofam się o krok.
- Rea, spokojnie. Ona ci pomogła. - uspokaja ją Vaider. Rea się podnosi, ale w tej samej chwili zgina się z bólu.
~ Co ty zrobiłaś!? Ja dokończę twoje dzieło, i to nie ty będziesz ulubionym pupilkiem Ocufula, tylko ja! ~ głos mrocznej istoty rozbrzmiewa w mojej głowie. Po chwili czuję się, jakby ktoś zadał mi cios w brzuch. Zginam się, powstrzymując jęk.
- Renn? - słyszę głos Vaidera.
- Mhm... - jęczę, po czym próbuje się wyprostować. Widzę, jak w rogu pokoju czai się cień. Spoglądam na niego gniewnie. Ta misja została powierzona mi, i to ja ją wypełnię. Za wszelką cenę. Nawet gdybym miała stracić życie.
- Tam. - wskazuje demona. Władca i władczyni Tirii spoglądają we wskazanym przeze mnie kierunku.
Rea? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz